Golf 4 na żółtych czyli muzeum VW

Po pierwsze, wybaczcie, że w maju nie było nawet jednego wpisu. Biję się w pierś i obiecuję poprawę. Po drugie, byłem na urlopie, stąd sezon ogórkowy na blogu. Znalazłem jednak dla Was perełkę, tytułowego VW Golfa 4. generacji na żółtych, zabytkowych blachach. Coś tu nie gra? Czy właśnie przespaliście parę…