Test #2: Xiaomi Roidmi 3s – transmiter FM z bluetooth

Test #2: Xiaomi Roidmi 3s – transmiter FM z bluetooth

Po przesiadce z Micry do Saaba brakuje mi jednej rzeczy – połączenia bluetooth ze smartfonem. W dobie Spotify, podcastów i coraz większych mobilnych pakietów danych wożenie ze sobą pudełka z płytami CD mija się z celem. Co jednak zrobić, aby korzystać z dobrodziejstw bezprzewodowego przysłania dźwięku w 20-letnim samochodzie? Na tapet wziąłem transmiter Xiaomi Roidmi 3s.

Można zmienić radio

To dość oczywisty pomysł. Jednak saabowe radio gra całkiem ładnie, cięgle odtwarza płyty CD (ma 20 lat!) i ma sterowanie z kierownicy. Można eksperymentować z wielkimi ekranami dotykowymi bazującymi na androidzie, ale… Po pierwsze – nie pasuje mi to do klasycznej deski rozdzielczej 9-3-ki i wymaga kombinacji z montażem. A po drugie – integracja ze sterowaniem z kierownicy jest możliwa, ale wymaga kolejnych, akrobatycznych przeróbek.

Transmiter FM z bluetooth

Rozwiązanie dosyć tanie – opisywany transmiter Xiaomi Roidmi 3s kosztował mnie raptem 65,9 zł z przesyłką. Aktualne ceny znajdziesz tutaj. Urządzenie wygląda jak zwykła ładowarka USB. Transmiter wykonany jest z dobrej jakości materiałów i jest świetnie spasowany. Jest przyjemnie ciężki i fajnie go trzymać w ręce. Ale nie do tego został stworzony!

Transmiter zapakowany jest w ładne, zgrabne pudełeczko.

Pierwsze uruchomienie

Najpierw instaluję aplikację Roidmi (Android/iOS), aby uruchomić urządzenie – nie ma na nim żadnych przycisków. Teraz czas zejść do samochodu.

Wkładam transmiter Xiaomi to gniazda zapalniczki – port USB zostaje podświetlony na turkusowo. W ogóle nie widać, że to transmiter – wygląda jak zwykła ładowarka!

Zwykła ładowarka, prawda? Nieprawda!

Aplikacja jest bardzo intuicyjna i prowadzi za rączkę podczas konfiguracji. Parowanie z bluetooth jest dziecinnie proste. Być może to zasługa mojego telefonu Xiaomi i dopracowanej współpracy w obrębie tej samej marki. Nie sprawdzałem z innych smartfonami. Aplikacja pozwala ustawić częstotliwość na jakiej będziemy nadawać – domyślnie jest to 96,4 MHz. Dostępne jest też sporo możliwości konfiguracji. Można zmieniać kolor podświetlenia, domyślną aplikację do odtwarzania muzyki albo włączyć możliwość wykonywania połączeń przez radio. Tu radzę uważać, ponieważ inni kierowcy mogą słyszeć Twoje rozmowy. Mi udało się kiedyś przez zupełny przypadek podłączyć do czyjegoś transmitera i słuchałem sobie jego muzyki :). Bardzo spodobał mi się pomiar napięcia akumulatora w aplikacji – to przydatna rzecz w starym aucie! Jak widać mój ma 11,68 V na zgaszonym silniku. Nie jest to wynik rewelacyjny, ale biorąc pod uwagę przygody jakie miałem z tym akumulatorem i mocno ujemne temperatury na zewnątrz uznaję to za dobrą wartość.

Posłuchajmy muzyki

Po przekręceniu stacyjki transmiter od razu zaczyna nadawać, dzięki czemu nie prawie słychać szumu niedostrojonego radia. Pierwszy sygnał dźwiękowy oznajmia uruchomienie urządzenia, drugi – połączenie bluetooth. Proces trwa ok. 7-8 sekund. Można włączyć automatyczne odtwarzanie muzyki po uruchomieniu pojazdu. To świetna opcja – właściwie nie trzeba nic robić i telefon zaczyna odtwarzać to, czego słuchaliśmy ostatnio. Jakość muzyki jest bardzo dobra. Pełne pasmo, nie słuchać szumów i zakłóceń, choć sporadycznie zdarza się, że jakość dźwięku się obniża. W takim nagromadzeniu fal radiowych i zakłóceń jakie mamy w miastach nie ma się czemu dziwić. Niestety transmiter Xiaomi ma też pewne wady. Zdarza się, że „charczy”, jakby częstotliwości nadawania i odbioru się nie pokrywały. Ponowne uruchomienie rozwiązuje problem, ale jest to coś, co nie powinno mieć miejsca. Zdarza się to dosyć często – duży minus. Będę jeszcze sprawdzał

Drugą rysą na nieskazitelnym wizerunku Roidmi 3s jest odtwarzanie audiobooków lub podcastów. Generalnie – mowy. Jeśli w nagraniu wystąpi dłuższa pauza to następne słowo będzie miało urwany kawałek pierwszej głoski. Wygląda to tak, jakby jakaś bramka szumów dość powoli reagowała na pojawienie się dźwięku. Niby nie jest to wielka wada, ale wprawne ucho wychwyci, że coś jest nie tak. Próbowałem eksperymentować z ustawieniami odszumiania, ale bez rezultatu. Ot taka jego natura.

Pomimo tych wad wcale nie dziwią mnie pozytywne opinie o Roidmi 3s. Transmiter Xiaomi to prosty, ładny, funkcjonalny i dobrze wykonany produkt. Czasem pojawia się problem z zasilaniem np. podczas podłączania kabla USB transmiter kilka razy się rozłączył. Ale zrzucam to na bardziej na karb mojego zaśniedziałego gniazda zapalniczki, niż sam transmiter. Ponadto nie kosztuje dużo, a pozwala cieszyć się dobrodziejstwami streamowanej muzyki nawet w bardzo klasycznych wozach. Jeśli zastanawiasz się czy kupić – polecam.

3 thoughts on “Test #2: Xiaomi Roidmi 3s – transmiter FM z bluetooth

  1. Transmitery są fajne, jednak mimo wszystko raczej nic mnie nie przekona, że radio z androidem nie jest lepszą opcją. Oczywiście androidowy chińczyk nie zawsze jest idealny, dlatego warto zamówić w Polsce i odsyłać tak długo, aż dadzą dobry egzemplarz. Podpięcie sterowania z kierownicy w Saabie 93 nie jest dużym problemem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *