Podsumowanie reaktywacji Saaba – remont silnika B205R – koszty

Podsumowanie reaktywacji Saaba – remont silnika B205R – koszty

To była trudna decyzja. Chyba zawsze tak będzie, kiedy masz stary samochód i zastanawiasz się, czy warto dokładać do niego 2-krotność jego wartości . A mówimy tu o remoncie silnika B205R, gdzie sam rozrząd kosztuje 1400 zł. Ale zdecydowałem się to zrobić, a także odnowić zabezpieczenie antykorozyjne. I póki co nie nie żałuję.

Po pierwsze – zabezpieczenie przed solą

Na pierwszy ogień poszedł cały spód. Założenie było takie, że autem będę jeździł na co dzień przez cały rok. 9-3-ki są dość dobrze zabezpieczone przed korozją, jednak 20-letnia warstwa ochronna może już nie spełniać swojej funkcji. Fabryczne zabezpieczenie wyglądało na nienaruszone, jednak dokładniejsze oględziny wykazały trochę ognisk korozji, a właściwie to 12 dziur wymagających interwencji blacharza. No ale skoro taką decyzję podjąłem, to nie ma co się wycofywać już na samym początku. Robimy!

Saab 9-3 podwozie
Tak wyglądało podwozie na początku. Poza przerdzewiałem tłumikiem końcowym nie ma tragedii, prawda?

Niestety nie udało mi się zrobić zdjęć na podnośniku po zakończeniu wszystkich prac – jeśli będę miał jeszcze okazję, to zrobię update.

Koszt całej operacji: 3 200 zł.

Czy jestem zadowolony? Czas pokaże. Jednak za taką cenę spodziewałem się ładniejszych spawów (a przynajmniej ich porządnego wyszlifowania) i zastosowania lepszych materiałów. Konserwacja miała nie mieć nic wspólnego z bitexem, a puszka na zdjęciu wygląda mi na zwykłą masę bitumiczną APP B100 za 22zł / puszka. Warsztat pytany o produkty, których użył nie chce odpowiedzieć wprost, tylko podaje ogólne odpowiedzi typu: produkty na bazie żywic, parafin, itp.

Tak się czasem zastanawiam – może ja jestem jakiś nienormalny? Wiem, że to podłoga i nie będzie widać. No ale proszę, człowiek płaci 3 patyki, nie szuka Mirków, którzy robią wszytko za 500 zł w 1 dzień i na koniec czuje się trochę oszukany…

Po drugie – motor

O tym, że panewki mam do wymiany wiedziałem już od 1,5 roku. Samochód stał przez rok w garażu, więc nic się w tym temacie nie działo. Rozrząd też nie nadawał się do eksploatacji – okazało się, że był przesunięty o 2 zęby. Silnik pracował poprawnie, nie pokazywał błędów. Na szczęście nie było żadnych uszkodzeń w głowicy.

Silnik wyharatany

Silnik został rozebrany do gołego bloku. Niestety mam tylko kilka zdjęć z 2 etapów, kiedy odwiedzałem mechanika – więc nie będzie to pełne fotostory.

Cały zespół napędowy wyjęty z auta. Głowica pojechała na regenerację.

Silnik trzymał kompresję, jednak profilaktycznie pierścienie zostały wymienione. Cylindry są jak nowe, widoczne są fabryczne ślady honowania.

Fabryczne ślady honowania – blok jest w świetnym stanie.

Niestety bloku nie udało się pomalować – nie planowałem tego, a złapanie terminu szybszego niż 2 miesiące było w zasadzie niemożliwe.

W głowicy wymieniono jeden zawór + planowanie. Reszta bez zarzutu. Koszt: 550 zł

Spodziewana niespodzianka

Wał korbowy miał niespodziankę – urwaną śrubę koła zamachowego. To znaczy nie do końca niespodziankę, bo ja o tym wiedziałem. Podczas poprzedniego serwisu, kiedy wymieniana była skrzynia biegów i sprzęgło mechanik zadzwonił do mnie, że ma problem, bo jest urwana śruba.

Poprosiłem, żeby ją wykręcili i założyli nową, bo przecież pozostałe śruby są bardziej obciążone i wał jest niewyważony. Kiedy odbierałem samochód, zapytałem mechanika o tę śrubę. Powiedział szczerze, że nie wymienił. Następnie rozmawiałem z jego kierownikiem i zadałem to samo pytanie. Odpowiedź była jakże zaskakująca – „Oczywiście, że ją wykręciliśmy! Nie oddalibyśmy panu samochodu w takim stanie!”. Kiedy powiedziałem, że wiem nastała długa chwila niezręcznej ciszy. To mnie tylko uświadomiło, żeby więcej nie przyjeżdżać do tego serwisu. Nie będę wymieniał nazwy, ale to firma dość popularna wśród Saabiarzy i nie wiem dlaczego – polecana. A to nie jedyna wpadka tego serwisu. Kiedyś Wam opowiem ile trwało wymienianie skrzyni biegów. Ale wracajmy do B205R na stole operacyjnym.

Jedna z panewek wyglądała tak:

Panewka B205R, prawdopodobnie fabryczna, prawdopodobnie przy przebiegu 294 000 km.

Wał korbowy trzymał wymiary nominalne i został tylko spolerowany. Trafiły na niego panewki King Racing (główne i korbowodowe).

Paczka nowych części.

Do silnika trafił nowy, kompletny i oryginalny rozrząd Saaba. Wszystko do fabrycznej specyfikacji. Jeszcze 5 lat i Saaba będzie można rejestrować na żółte blachy!

Silnik został doprowadzony do fabrycznego stanu – nie robiliśmy żadnych modyfikacji, a wałki balansu zostały na swoim miejscu.

Po trzecie – sprawdzenie układu jezdnego

Remont B205R okazał się być sporym kosztem, na szczęście obyło się bez dodatkowych niespodzianek. Układ hamulcowy został wyczyszczony, w miejsce gumowych przewodów hamulcowych trafiły przewody w stalowym oplocie. Dodatkowo na przednich kołach mam tarcze 308 mm i zaciski z 9-5 Aero + klocki EBC GreenStuff. Hamuje zdecydowanie lepiej , ale czegoś jeszcze brakuje. Może czas na ugrade tyłu? Zawieszenie zostało sprawdzone – na szczęście nic nie wymagało wymiany.

Ceny części (na to dostałem paragony):

Zestaw pierścieni tłokowych300,00 zł
Uszczelka głowicy100,00 zł
Świece zapłonowe48,00 zł
Uszczelka pokrywy zaworów80,00 zł
Uszczelka termostatu5,00 zł
Uszczelka kolektora wydechowego45,00 zł
Filtr oleju25,00 zł
Olej GM Dexos 2 5W3085,00 zł
Panewki główne130,00 zł
Panewki korbowodowe110,00 zł
Łożysko hydrauliczne koncentryczne255,00 zł
Uszczelniacze wałków rozrządu55,00 zł
Kompletny rozrząd Saab1 450,00 zł
Napinacz rozrządu396,00 zł
Regeneracja głowicy550,00 zł


Koszt remontu silnika i sprawdzenia całego auta: 9800 zł (3634 zł za części i 6166 zł za robociznę + inne drobiazgi, jak np. olej do skrzyni).

Podsumowanie

Dodatkowo wydałem jeszcze 730 zł na nowe reflektory przednie – zamienniki TYC – badziew jakich mało, nie polecam! Próba wkliknięcia silniczka regulującego kończy się wyłamaniem mocowania – trzeba rozmontować cały reflektor i podmienić mocowanie z oryginalnej lampy.

W sumie wydałem: 3200 zł + 9800 zł + 730 zł = 13 730 zł na odgruzowanie mojego 20-letniego Aero. Można się spierać czy to dużo czy mało. Można dyskutować czy to w ogóle miało sens z ekonomicznego punktu widzenia. Ja uważam, że było warto. Mam samochód, który daje mi radość i jest on w dobrym i przede wszystkim – znanym mi stanie technicznym. Mimo 20 lat na karku jest bardzo komfortowy i dynamiczny. Jest to wersja Aero i za parę lat pewnie nie będzie już dużo Saabów 9-3 OG na drogach, szczególnie w tej wersji. Jego sprzedaż też nie powinna stanowić problemu, szczególnie biorąc pod uwagę, że dokumentuję jego historię na tym blogu. Ale nie planuje sprzedaży, Saab ma u mnie dożywocie.

Już kiedyś o tym pisałem – tutaj – nie opłaca się, ale warto. Do zobaczenia na drogach i spotach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *